Dieta i ryczałty wypłacane w podróży służbowej są zwolnione z podatku dochodowego i składek ZUS, o ile nie przekraczają wysokości określonych w rozporządzeniu. Wszystko, co pracodawca wypłaci ponad te kwoty, staje się dla pracownika zwykłym przychodem ze stosunku pracy i trzeba je opodatkować oraz oskładkować.
Najpierw musi to być podróż służbowa
Zwolnienie dotyczy należności z tytułu podróży służbowej, czyli wyjazdu na polecenie pracodawcy w celu wykonania zadania poza miejscowością, w której znajduje się siedziba firmy lub stałe miejsce pracy. Jeżeli wyjazd nie spełnia tej definicji, nazwanie go „delegacją” niczego nie zmienia.
Z perspektywy pracodawcy oznacza to dwa obowiązki: wystawić polecenie wyjazdu przed podróżą i przyjąć od pracownika rachunek kosztów, który ten składa w ciągu 14 dni od zakończenia podróży. Bez tych dokumentów trudno wykazać, że wypłacone kwoty są świadczeniami zwolnionymi.
Które świadczenia korzystają ze zwolnienia
|
Świadczenie |
Kwota w podróży krajowej |
Zwolnienie z PIT i ZUS |
|
Dieta |
45 zł za dobę |
do tej kwoty |
|
Ryczałt za nocleg bez rachunku |
67,50 zł |
do tej kwoty |
|
Nocleg według rachunku |
do 900 zł za dobę |
do limitu |
|
Ryczałt na dojazdy miejscowe |
9 zł za rozpoczętą dobę |
do tej kwoty |
|
Kilometrówka (silnik powyżej 900 cm³) |
do 1,15 zł za km |
do stawki maksymalnej |
Za granicą zasada jest identyczna, tylko kwoty zależą od państwa. W USA dieta wynosi 59 USD, a ryczałt za nocleg 50 USD (25% limitu 200 USD). Do tych wysokości wypłaty są zwolnione.
Wyższa dieta w regulaminie — co z nadwyżką
Pracodawca spoza sfery budżetowej może w regulaminie ustalić korzystniejsze dla pracowników zasady, np. własną, wyższą dietę. Nie ma przeszkód, by ją wypłacać, ale zwolnienie obejmuje tylko część do wysokości z rozporządzenia.
Przykład: regulamin przewiduje dietę 60 zł za dobę. Pracownik był w trzydniowej podróży krajowej i otrzymał 3 × 60 zł = 180 zł. Zwolnione jest 3 × 45 zł = 135 zł, a nadwyżka 45 zł trafia do przychodu i podlega PIT oraz składkom.
To samo dotyczy kilometrówki. Jeżeli firma płaci 1,30 zł za kilometr, a pracownik przejechał 500 km, wypłata wynosi 650 zł. Do stawki 1,15 zł zwolnione jest 575 zł, a 75 zł nadwyżki jest przychodem pracownika. Przy rozbijaniu takich wypłat na część zwolnioną i opodatkowaną pomagają kalkulatory delegacji i wynagrodzeń, które pokazują kwoty zgodne z rozporządzeniem dla każdej pozycji.
Typowe ryzyka po stronie pracodawcy
- Wypłata diety za wyjazd do miejscowości, w której pracownik mieszka — dieta w takiej sytuacji nie przysługuje.
- Niepobranie potrąceń za zapewnione posiłki, przez co wypłacona dieta przekracza należną kwotę.
- Ryczałt na dojazdy wypłacany pracownikowi jadącemu prywatnym autem rozliczanym kilometrówką.
- Brak zgody na użycie prywatnego samochodu w poleceniu wyjazdu.
- Ryczałt za nocleg przy noclegu, który był dla pracownika bezpłatny.
W każdym z tych przypadków część wypłaty traci charakter świadczenia zwolnionego. Problem zwykle nie wynika ze złej woli, tylko z uproszczeń: kadry wypłacają „standardową” kwotę za każdy wyjazd, nie sprawdzając godzin, posiłków ani środka transportu. Przy kilkudziesięciu delegacjach w roku takie drobne różnice sumują się w kwotę, której nie da się już wyjaśnić jednym zdaniem w protokole. Przy kontroli może to oznaczać zaległy podatek i składki wraz z odsetkami.
Gdzie szukać podstawy
Wysokość diet, ryczałtów i limitów, do których obowiązuje zwolnienie, określa rozporządzenie w sprawie należności z tytułu podróży służbowej. Stawki kilometrówki wynikają z osobnego rozporządzenia dotyczącego używania pojazdów do celów służbowych.
Najbezpieczniejsze rozwiązanie dla działu płac to rozliczanie każdej delegacji w dwóch kolumnach: kwota należna według rozporządzenia i kwota faktycznie wypłacona. Różnica od razu pokazuje, co trzeba doliczyć do przychodu w liście płac za dany miesiąc, i pozwala uniknąć korekt deklaracji po fakcie.